Pierwsze cztery lata od zakupu działki poświęciłem na prace budowlane. Dlatego też starałem się nie dokładać sobie w tym czasie roboty. Brakowało mi też wiedzy i umiejętności, by podejmować w pełni świadome decyzje ogrodnicze.
Dlatego dopiero w 2025 roku nadeszła chwila, by posadzić winorośl. Nie byłem do tego przekonany od początku i chciałem najpierw zobaczyć jak będę radził sobie z wymagającymi mniejszej uwagi drzewami owocowymi. Czas ten był bardzo pożyteczny i pozwolił po pierwsze przekonać się, że dam radę, a także podjąć właściwsze decyzje co do rodzaju i umiejscowienia pierwszych sadzonek winorośli.
Jest to zgodne z moim długoterminowym planem poszerzania zakresu zainteresowań w dziedzinie domowych alkoholi.
Dotychczas zdarzyło mi się już robić wino gronowe z dzikich ciemnych winogron (Vitis Labrusca) rosnących w odludnym miejscu, ale odmiany przerobowe to zupełnie co innego.
Wybór odmian
Pierwsza była decyzja czy chciałbym spróbować posadzić odmiany gatunku Vitis Vinifera (winorośl właściwą), czy też łatwiejsze, ale powszechnie mniej cenione hybrydy.
Rodzaje Winorośli
- Winorośl właściwa (szlachetna) — od dawna znane winorośle z tradycyjnych regionów winiarskich np. Pinot Noir, Riesling, Chardonnay
- Hybryda — na ogół dość nowe krzyżówki winorośli właściwej z innymi gatunkami winorośli, tworzone przede wszystkim dla uzyskania większej mrozoodporności i odporności na choroby np. Solaris, Hibernal
Stwierdziłem, że w polskich warunkach bezpieczniejsze są hybrydy. Teraz, po ponad roku i ukończonym kursie wiedzy o winie, coraz bardziej wątpię w słuszność tej decyzji. Oczywiście uprawa winorośli właściwej jest znacznie trudniejsza, ale wynagradza to większym prestiżem uzyskiwanych efektów. O ile kilkanaście lat temu w Polsce sadzone były niemal wyłącznie hybrydy, to teraz coraz popularniejsze stają się francuskie czy niemieckie odmiany o powszechnie znanych nazwach.
Jako że decyzję podejmowałem w zeszłym roku, to zdecydowałem się na następujące hybrydy:
- Jasne: Solaris, Seyval Blanc
- Ciemne: Regent, Léon Millot
Do tego Iza Zaliwska (jasna odmiana deserowa) posadzona w celach dekoracyjnych i dla uzyskania cienia na altanie.
Rozważałem też Johanniter i Hibernal (oba jasne), ale nie zdecydowałem się na to przynajmniej w 2025 roku.
Od kilku lat zbieram dokładne pomiary temperatury w piwniczce oraz w jej pobliżu, dzięki czemu wiem jak ciepło jest w każdym dniu roku. Pozwoliło mi to upewnić się, że winogrona zdążą u mnie dojrzeć. Wykorzystałem w tym celu wyliczenie wartości SAT dla mojej działki między 1 maja a 31 października.
Suma Aktywnych Temperatur (SAT) - Suma średnich temperatur dobowych powyżej +10 stopni Celsjusza w okresie od pękania pąków na początku wegetacji (umownie przyjmowanego na 1 maja) do dojrzenia owoców
źródło: winogrona.org
Wybrane przeze mnie winorośle potrzebują następującej ilości ciepła wyrażonej w jednostkach SAT (wg winogrona.org):
| SAT | Odmiana |
|---|---|
| 2200-2350 | Solaris |
| 2550-2650 | Seyval Blanc |
| 2400-2500 | Regent |
| 2440 | Léon Millot |
| 1950-2100 | Iza Zaliwska |
| 2650 | Johanniter |
| 2750 | Hibernal |
Dysponuję danymi pozwalającymi wyznaczyć wartość SAT na mojej działce dla lat 2023, 2024 i 2025.
| Rok | SAT między 01.05 a 31.10 |
|---|---|
| 2023 | 2934 |
| 2024 | 2938 |
| 2025 | 2496 |
| 2026 | TBD |
Dane dla 2026 uzupełnię niebawem, bo lato jeszcze trwa, ale póki co rok 2026 jest średnio cieplejszy niż 2025 i chłodniejszy niż 2024, i to pomimo kilku dni upałów powyżej 35 stopni.
Wartości te pokazują, że jedyną z wybranych przeze mnie odmian, która może mieć jakiekolwiek problemy z dojrzewaniem, jest Seyval Blanc, ale zakładam, że pełne nasłonecznienie na łagodnym południowym stoku dołoży kilka dodatkowych punktów.
Sadzenie
Większość winorośli posadziłem w rzędzie północ-południe równolegle do ogrodzenia. Jak podałem w tytule, tworzę mikrowinnicę, dlatego też każdej z odmian posadziłem na razie tylko 7-10 sztuk.

Léon Millot posadziłem osobno w miejscach częściowo zacienionych, więc nie mam względem niej nadmiernych oczekiwań poza dawaniem cienia ścianom, przy których została posadzona.

Pierwsza zima
Byłem przekonany, że w drugim roku po posadzeniu nie mam powodu martwić się przymrozkami, bo i tak nie chcę mieć owoców, więc w najgorszym wypadku roślina wypuści nowe pędy trochę później. Okazało się to dość kosztownym błędem.
Ograniczyłem się do zakopczykowania winorośli, by ochronić korzenie, i rozgarnąłem je w kwietniu. W efekcie przymrozek na początku maja zniszczył wszystkie pąki na mniej więcej połowie winorośli, a ta, wbrew moim nadziejom, zamiast odbijać z pąków ukrytych w pniu, w niektórych przypadkach zaczęła wypuszczać pędy z podkładki. Musiałem dobrze dopilnować i wycinać te niepożądane pędy, żeby odbiła ze szczepionki. Ostatecznie udało się to z każdą z przemrożonych winorośli.

Regenta i Léon Millot kupiłem w wersji bez podkładki, więc problemu nie było.
Ogólnie poszło mi nie najgorzej, po roku straciłem tylko jeden krzak Regenta.

Pielenie
Starałem się uniknąć konieczności pielenia, a nie chciałem też wykładać dużego obszaru działki agrowłókniną, więc zdecydowałem się kupić filcowe kółka, które przyczepiłem szpilkami wokół każdego krzaka. Jest to w miarę wygodne, ale używam trzech stalowych szpilek na każde kółko, więc zdejmowanie i zakładanie ich nie jest zbyt wygodne. W przyszłości możliwe, że jednak przerzucę się na pas agrowłókniny lub agrotkaniny.


Pierwsze owoce
Co prawda pisałem, że nie chciałem owoców w drugim roku, ale pozostawiłem po jednym gronie na najlepszych sztukach każdej z białych odmian. Spodziewałem się, że winogrona przerobowe będą smakować średnio, a okazały się całkiem dobre.

Pomiar cukru 07.09.2026
| Odmiana | Wartość Blg |
|---|---|
| Seyval Blanc | 21,2 |
| Solaris | 20,3 |
| Labrusca od południa | 19 |
| Labrusca od północy | 16 |
1 września (6 dni przed powyższym pomiarem cukru) SAT wynosiła 2235.

Obserwacja, że hybrydy mają wyższy cukier niż Labrusca, są w pełni zgodne z moimi oczekiwaniami. Zaskakujące jest jednak, że Solaris (znany z wysokiego poziomu cukru) zebrał go mniej niż Seyval Blanc. Rozważałem pomyłkę przy oznaczaniu próbek, ale smakowa ocena kwasu zanegowała to podejrzenie — Solaris miał go dużo mniej niż Seyval Blanc, czyli tak jak powinno być. Może niewielkie różnice nasłonecznienia w drugim roku miały wystarczający wpływ, by wyszło jak wyszło? Ostatecznie różnice te są minimalne.
Poza moimi białymi odmianami zmierzyłem też poziom cukru w dzikiej winorośli obrastającej starą stodołę — oddzielnie z południowej i północnej (zacienionej) strony. Różnice są zauważalne.
Przyszłość
Cały czas nie jestem pewien czy chcę iść bardziej w kierunku wina, czy cydru. W tej chwili mam trzydzieści krzaków winorośli i trzy jabłonie cydrowe. Do tego kilka innych jabłoni i dostęp do dobrego soku jabłkowego, więc sprawa jest otwarta. Brakuje mi już miejsca na dosadzanie drzew, więc jeśli nie uda mi się kupić ziemi w okolicy, to będę musiał zagęszczać sad. Winorośle zdołam jeszcze wcisnąć gdzieś wzdłuż ogrodzenia. Najpierw jednak muszę zdecydować, czy w ogóle chcę to robić.
Przeanalizowałem plusy i minusy obu tych ścieżek hobbystycznej kariery i wyszło mi to następująco.
Główne aspekty produkcji wina:
- Wino ma ugruntowaną pozycję. W szczególności w Polsce ludzie rozumieją, że to drogie i skomplikowane
- Istnieje w Polsce prawo preferencyjnie traktujące produkcję wina gronowego (nie dotyczy win owocowych i cydrów)
- Winiarstwo w Polsce dynamicznie się rozwija, więc jest od kogo się uczyć i do czego się porównywać
- Z drugiej strony setki winnic (w większości małych) oznaczają dużą konkurencję, zwłaszcza przy oczywistych winach w rodzaju Solarisa
- Sok z winogron wyciska się dość łatwo i mogę to robić jeszcze, gdy na zewnątrz jest przyjemnie
- Za to jest dużo pracy na wiosnę (przymrozki) i w sezonie (wycinanie pasierbów)
- Mam warunki, by przeprowadzić cały proces winifikacji na takim poziomie, jak profesjonalni winiarze
- Praca w winnicy może być interesująca i angażująca dla innych, np. winobranie, butelkowanie
Główne aspekty robienia cydru:
- O ile w tradycyjnych krajach cydrowych cydr cenowo pozycjonuje się na poziomie piwa, to w Polsce cydry rzemieślnicze pozycjonują się na poziomie wina (choć może się to zmienić)
- Niewiele jest w Polsce cydrowni skupionych na produkcie wysokiej jakości — dużo łatwiej pozytywnie się wyróżnić
- Duża część cydrów rzemieślniczych w Polsce jest średnia, i to pomimo nieprzyzwoicie wysokich cen
- Sok z jabłek wyciska się znacznie trudniej i później, czasem trzeba robić to w zimie
- Za to do zbiorów nie trzeba robić prawie nic
- Polski klimat jest idealny dla jabłek, w odróżnieniu od winogron, które potrafią przemarznąć na wiosnę lub nie zakumulować wystarczająco dużo cukrów przed zimą
- Idealny cydr smakuje mi subiektywnie bardziej niż idealne wino. Pewnie dlatego, że zawsze lubiłem jabłka
- Umiem zrobić dobry, zwykły cydr, ale niektóre warianty mogą być wymagające. Na przykład jeszcze nigdy nie podjąłem się fermentacji metodą francuską, choć nie miałem też odpowiedniego surowca, bo przy polskich jabłkach szanse sukcesu są małe
- Zbiór jabłek i produkcja cydru wzbudza mniejsze zainteresowanie osób, które potencjalnie mogłyby mi przy tym pomóc
Rywalizacja jest zacięta, więc prawdopodobnie zadecyduje jakiś drobny szczegół, taki jak nasłonecznienie nowej działki rolnej, jeśli uda mi się jakąś kupić. Bo jeśli się nie uda, to i tak nie ruszę naprzód, ani z winem, ani z cydrem.